Wełna drzewna kontra mineralna

 ot 

                       Wełna drzewna kontra mineralna 


                 

    


Lambda to nie wszystko, dlaczego wełna drzewna wygrywa z mineralną w walce o komfort i oszczędność


Kiedy wybieramy izolację dla naszego domu szkieletowego, dziewięć na dziesięć osób, i niestety wielu wykonawców, patrzy tylko na jeden parametr, współczynnik przewodzenia ciepła, czyli λ. Panuje przekonanie, że im niższa λ, tym lepiej. To prawda, ale to tylko połowa prawdy.


Dzisiaj na blogu „Domy Szkieletowe, Porady i Dyskusje” porównujemy dwa popularne materiały, wełnę skalną, mineralną, i wełnę drzewną, na przykład Steico. Pokażemy, że kiedy patrzymy szerzej, na komfort latem i współpracę z ogrzewaniem, wełna drzewna, mimo wyższej ceny, staje się inwestycją, która zwraca się przez dziesięciolecia.


  1. Wielki remis, o co chodzi z lambdą λ



Lambda określa, jak dobrze materiał izoluje zimą. Im niższa, tym mniej ciepła ucieka z domu.


Wełna mineralna, na przykład skalna, bazaltowa, λ ≈ 0,034–0,036 W/(m·K)

Wełna drzewna, na przykład Steico Flex, λ ≈ 0,036–0,038 W/(m·K)


Wartości są bardzo zbliżone. Pod kątem ochrony przed mrozem oba materiały są świetne. Jeśli jednak na tym zakończymy porównanie, stracimy z oczu kluczowe różnice.


  1. Różnica numer jeden, ochrona przed upałem, przesunięcie fazowe



Dom szkieletowy jest konstrukcją lekką, szybko się nagrzewa. Kluczowe stają się dwa parametry, gęstość i ciepło właściwe.


Ciepło właściwe to zdolność materiału do magazynowania energii.

Wełna drzewna, Steico, około 2100 J/(kg·K)

Wełna mineralna, skalna, około 1000 J/(kg·K)


Wełna drzewna ma ponad dwukrotnie większą zdolność do magazynowania ciepła. W praktyce daje to dużą różnicę w tak zwanym przesunięciu fazowym, czyli czasie, jakiego potrzebuje fala upału, aby przeniknąć przez ścianę do wnętrza.


Ściana z wełną mineralną, przesunięcie fazowe około 3–5 godzin.

Przykład, największy upał zaczyna się o 13.00, już około 17.00–18.00 fala ciepła wdziera się do środka, podnosząc temperaturę wewnątrz.


Ściana z wełną drzewną, Steico, przesunięcie fazowe około 12–15 godzin.

Przykład, upał z godziny 13.00 dotarłby do wnętrza po północy, kiedy na zewnątrz jest już chłodno, a dom się naturalnie wychładza. W praktyce upał do środka nie wchodzi.


Wniosek, wełna drzewna działa jak naturalna, pasywna klimatyzacja, poprawia komfort latem i ogranicza zużycie energii na chłodzenie.


  1. Różnica numer dwa, współpraca z pompą ciepła, koniec z taktowaniem



Domy szkieletowe mają małą akumulację cieplną. Z lekką wełną mineralną scenariusz bywa taki, pompa ciepła szybko dogrzewa powietrze, czujnik osiąga zadaną temperaturę, urządzenie się wyłącza, powietrze szybko się wychładza, pompa znów startuje. To tak zwane taktowanie. Częste starty i stop są niekorzystne dla sprężarki i podnoszą zużycie prądu.


Wełna drzewna dzięki wysokiej gęstości i pojemności cieplnej, około 2100 J/(kg·K), działa jak bufor ciepła w samych ścianach. Pompa pracuje dłużej, stabilniej, ściany „ładują się” ciepłem, po wyłączeniu urządzenia oddają je powoli do pomieszczeń, co stabilizuje temperaturę. Dodatkowy bufor wodny przy pompie ciepła, na przykład 80–100 L, nadal jest zalecany, wełna drzewna wspiera ten efekt w przegrodach.


  1. Różnica numer trzy, zarządzanie wilgocią, zdrowy mikroklimat



Wełna drzewna jest higroskopijna, potrafi przyjąć pewną ilość wilgoci i bezpiecznie ją oddać, gdy powietrze robi się zbyt suche. To dobry partner dla ściany otwartej dyfuzyjnie.


Jeśli połączymy wełnę drzewną z inteligentną folią paroizolacyjną o zmiennym oporze dyfuzyjnym Sd, zyskujemy przegrodę, która lepiej radzi sobie z wilgocią w różnych porach roku.


Zimą folia staje się szczelniejsza, Sd rośnie, ogranicza napływ pary wodnej z wnętrza do konstrukcji.

Latem przy nagrzewaniu elewacji, albo przy osuszaniu drewna, folia „otwiera się”, Sd maleje, umożliwia kontrolowany odpływ wilgoci do wnętrza, skąd usuwa ją wentylacja, najlepiej z rekuperacją.


Podsumowanie, czy warto dopłacić


Patrząc tylko na fakturę, wełna drzewna jest droższa od mineralnej. Patrząc na komfort latem, stabilniejszą pracę pompy ciepła zimą, dłuższą żywotność sprzętu i zdrowszy mikroklimat, różnica kosztów zwraca się w długim okresie, a komfort odczuwasz od pierwszego dnia.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko co powinieneś wiedzieć o rekuperacji.

PRAWDA O ŚCIANACH SZKIELETOWYCH.